O MNIE

Cześć! Jestem Viola i od ponad 3 lat, razem ze wspierającymi blog ekspertami, dzielę się wiedzą, opinią i inspiracjami kulinarnymi. Czytając nasze wpisy poznasz podstawowe i zaawansowane informacje z zakresu zdrowego odżywiania. Znajdziesz tutaj teksty merytoryczne, przepisy kulinarne, recenzje produktów, restauracji i książek, a także trochę motywacji i prawdziwych historii. Rozgość się - ten blog powstał dla Ciebie!

SOCIAL media

Instagram Feed

DIETA POD OKIEM DIETETYKA

REKLAMY PARTNERÓW BLOGA

EKSPERCKI BLOG DLA WYJĄTKOWO DOCIEKLIWYCH
Dlaczego ciągle jestem głodna?!
Blog & Diety & Porady

Dlaczego ciągle jestem głodna?!

„Ciągle chce mi się jeść. Nie jem z nudów, nie jem z czystej ochoty – ja zwyczajnie jestem głodna. Godzinę, czasem dwie po posiłku, czasami nawet szybciej. O co tutaj chodzi?” – często zadajecie nam tego typu pytania. Często takmacie pomimo, że odżywiacie się w miarę zdrowo i staracie się ze wszystkich sił utrzymać regularność jedzenia.

 

Odpowiedź jest prosta, ale zanim ją poznasz muszę Ci coś wytłumaczyć.

Dieta. Pierwszy pomysł: wywalmy tłuszcz, najlepeij całkowicie, bo przecież łyżka oleju to 90 kcal… Chryste, ile marchewek można zjeść zamiast łyżki oliwy. Nie, nie, nie – to się zdecydowanie nie kalkuluje… Orzechy – kaloryczne. Pestki – też. Może chociaż porządna wołowina? Nie, nie, ja postoję przy kurczaku. Makrele bym zjadła, ale nie, lepiej dorsza, bo chudszy… Jogurt? Tylko odtłuszczony! Jajka? Tylko białko! I tak się zaczyna błędne koło odchudzania, a szkoda. Bo tłuszcze mają kilka genialnych funkcji, które pozwalają nam chudnąć szybciej i zdrowiej.

1. Tłuszcz podnosi sytość posiłków, dzięki czemu mała porcja syci bardziej i na dłużej

2. Tłuszcz obniża indeks glikemiczny potrawy, poprzez utrudnianie wchłaniania całej porcji węglowodanów tuż po posiłku [o IG więcej znajdziecie TUTAJ]

3. Dzięki zawartości tłuszczu w diecie efektywniej wchłaniasz witaminę D, a ona też pośrednio wpływa na proces odchudzania

4. Zdrowe tłuszcze zawart m.in w awokado, rybach i migdałach spożywane w odpowiedniej ilości (30% kalorii w diecie) pomagają podnieść efektywność odchudzania, pomimo swojej kaloryczności.

 

Druga linia wroga: cukry i inne węglowodany

Zjem worek ryżu, na pewno się najem bardziej niż gdybym zjadła pół. Zjem na zapas jeszcze jedną kromkę chleba, przecież przez najbliższe 4 godziny nic nie zjem. Tak, zjem na zapas. Hola, hola! Twój układ pokarmowy to nie poczekalnia. Zrozum to w końcu, że wszystko co zjadasz jest trawione natychmiast, a węglowodany idą na pierwszy ogień. Twój organizm zaczyna trawić wszystko co mu dostarczasz w momencie kiedy przekracza linię zębów. Cały cukier, tłuszcz i aminokwasy trafiają do krwiobiegu tuż po strawieniu na różnych odcinkach układu pokarmowego. Jak zapewne pamiętacie z lekcji biologii jest taka zasada, że cukru we krwi musi być określona ilość: nie mniej i nie więcej. W przypadku kiedy mamy cukru za mało to działa hormon glukagon, a kiedy cukru jest zbyt wiele uaktywnia się insulina. Zjadasz worek ryżu, a nie pół, więc do Twojej krwi trafia 2 razy więcej węglowodanów. Co się zadzieje? Insulina otworzy Twoje komórki tłuszczowe i upchnie tam zapasy energii na później. Zazwyczaj się trochę zagalopowuje i zamyka zbyt wiele, a Ty nagle odczuwasz spadek energii i wzmożoną ochotę na słodycze. Ha! Właśnie węglowodany spłatały Ci figla. Czujesz różnicę?

 

Jest na to sposób: błonnik

Wysokobłonnikowe produkty węglowodanowe dostarczające dziennie około 40g błonnika i ograniczanie kalorii pochodzących z węglowodanów do około 50% energii w diecie może zdziałać dla Twojego organizmu cuda. Zrób sobie detoks od cukru, owoców i oczyszczonych produktów zbożowych i poczuj różnicę. Wystarczą nawet 3-4 dni, aby uwolnić się od błędnego koła z insuliną. To Ciebie nic nie kosztuje, a może pomóc utrzymać zdrowie przez lata.

 

Recepta na głód to:

– zdrowy tłuszcz w każdym posiłku,

– dużo błonnika [40g dziennie],

– ograniczanie cukru [w tym wyosokocukrowych, zawierających fruktozę owoców]

– ograniczanie oczyszczonych produktów zbożowych [zwlaszcza pszenicy]

– regularne posiłki co 3 godziny

 

Nie wierzysz? Sprawdź przez tydzień i skomentuj jak się czujesz.

 

ps. jeśli jesz za mało i intensywnie ćwiczysz, albo cierpisz na nadczynność tarczycy  lub inne zaburzenie powodujące nienaturalnie przyśpieszony metabolizm to tekst ten nie jest o Tobie – pogadamy innym razem :)

Viola Urban

Ocenia Okiem Dietetyka od 3 lat. Z zawodu dietetyk, z zamiłowania poszukiwacz kulinarnych rewolucji, z doświadczenia copywriter i social media ninja. Lubi inspirować do lepszego jedzenia i aktywności fizycznej. W wolnych chwilach biega i szuka dobrego jedzenia na mieście razem z przyjaciółmi. "Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu"

  • M J

    Ja jestem glodna praktycznie non stop. Moge jesc posilek po posilku i tez nie rozumialam dlaczego tak jest. Niedawno wykryto u mnie hipoglikemie, ktorej jednym z objawow jest wlasnie wilczy glod. Nie wiem jeszcze, co jest przyczyna tej choroby. To tylko wskazowka – czasem warto sie przebadac pod tym katem.

  • Pingback: Okiem Dietetyka | Zupa krem z pieczonego selera z mlekiem kokosowym - Okiem Dietetyka()

  • Pingback: Okiem Dietetyka | Jak wybrać dobry chleb? - Okiem Dietetyka()

  • Yolla

    Super napisany post! Ale z tym blonnikiem nie nalezy przesadzac, bo wiadomo, ze powoduje wzdecia, gazy i uczucie ociezalosci w brzuchu. Ja nie moge jesc nawe 40 g. Poza tym dla ludzi bez silnej woli, ciezko jest odstawic cukry, bo s bardzo uzlezniajace. Ja nawet jak nie mam w domu czy pracy to potrafie wyjsc i kupic na zapas :(

  • Ola

    Post spadł mi jak z nieba, bo już od dłuższego czasu walczę z wiecznym głodem. Trochę to dla mnie wyzwanie, bo oprócz tego zmagam się również z AZS i próbuję ustalić co mnie uczula. Mam pytanie odnośnie błonnika. Pod jaką postacią najlepiej go spożywać? W jakich produktach znajdę go najwięcej?

    • Olu, cieszę się, że Ci się przydało :) Błonnik należy spożywać pod postacią naturalną, a nie wyekstrahowaną. Jemy go przez cały dzień. Dużym błędem jest jedzenie na zmianę posiłków o bardzo dużej ilości błonnika z takimi, które błonnika nie mają wcale. Właśnie dlatego każdy posiłek powinien zawierać warzywa (najlepiej surowe). Poza warzywami pełne ziarna, pestki, orzechy, nasiona i strączki, a także (w mniejszej ilości) owoce. Nie jestem wielką zwolenniczką otrąb i błonnika w proszku. Wprowadź do diety różne rodzaje roślin i będzie ok. Staraj się, aby min 75% warzyw była spożywana w formie surowej. Super źródłem błonnika jest chia, o której pisałyśmy niedawno, siemię lniane. Te dwa składniki zawierają kwasy tłuszczowe omega-3, które łagodzą stan zapalny w organizmie. Jesli dobrze tolerujesz ryby powinnaś ich jeść sporo – optymalnie 3 razy w tygodniu. Ryby również łagodzą stan zapalny w ciele. Unikaj surowego mleka i produktów z pszenicą. Mają one swoje lepsze zamienniki (produkty fermentowane, kozie, inne źródła węglowodanów), a są to produkty, które szkodzą wielu osobom, po których odstawieniu wiele osób czuje się o niebo lepiej. Powodzenia :) Viola

O MNIE

Cześć! Jestem Viola i od ponad 3 lat, razem ze wspierającymi blog ekspertami, dzielę się wiedzą, opinią i inspiracjami kulinarnymi. Czytając nasze wpisy poznasz podstawowe i zaawansowane informacje z zakresu zdrowego odżywiania. Znajdziesz tutaj teksty merytoryczne, przepisy kulinarne, recenzje produktów, restauracji i książek, a także trochę motywacji i prawdziwych historii. Rozgość się - ten blog powstał dla Ciebie!

social media

Instagram

ZAPRASZAMY

kategorie bloga

Najnowsze porady

REKLAMY PARTNERÓW BLOGA

×