O MNIE

Cześć! Jestem Viola i od ponad 3 lat, razem ze wspierającymi blog ekspertami, dzielę się wiedzą, opinią i inspiracjami kulinarnymi. Czytając nasze wpisy poznasz podstawowe i zaawansowane informacje z zakresu zdrowego odżywiania. Znajdziesz tutaj teksty merytoryczne, przepisy kulinarne, recenzje produktów, restauracji i książek, a także trochę motywacji i prawdziwych historii. Rozgość się - ten blog powstał dla Ciebie!

SOCIAL media

Instagram Feed

DIETA POD OKIEM DIETETYKA

REKLAMY PARTNERÓW BLOGA

EKSPERCKI BLOG DLA WYJĄTKOWO DOCIEKLIWYCH
Nie daj się nabić w butelkę – różnice pomiędzy wodą z butelki a kranówką

Nie daj się nabić w butelkę – różnice pomiędzy wodą z butelki a kranówką

Woda to podstawowy składnik każdej diety. Składnik bez którego nie jesteśmy w stanie przeżyć dłużej niż kilka dni. Nie niesie za sobą żadnych kalorii. Dostarcza tylko śladowej ilości składników mineralnych. Jest nam jednak niezbędna do życia, bo oczyszcza nasz organizm ze szkodliwych produktów przemiany materii i pozwala na odpowiednie nawodnienie każdej komórki naszego ciała. Bez wody nie ma życia. Nikogo o tym przekonywać nie trzeba. Wystarczy policzyć, że nasze ciało pozbawione wody ważyłoby tylko 30% tego, co pokazuje waga łazienkowa. Wodę pić trzeba!

Jeszcze do stosunkowo niedawna większość populacji piła wodę czerpaną ze studni i kranu nie widząc w tym niczego dziwnego. Dzisiaj na fali popularności jest picie wody mineralnej z butelki. Czy woda mineralna jest aż taka zdrowa? Czy są dla niej jakieś alternatywy? Czy rzeczywiście woda z butelki ma same plusy i jest lepsza od kranówki? Przyjrzyjmy się faktom! Najpierw trochę wiedzy, później trochę straszenia, a na sam koniec wypróbowane przeze mnie kompromisowe rozwiązanie!

woda - źrodlana, mineralna, chlorowana...?


Jakie rodzaje wody możemy kupić w sklepach?

Najogólniej rzecz ujmując wody butelkowe dzielimy na wody źródlane, mineralne i lecznicze/stołowe. W świetle teorii wygląda to następująco:

  • woda źródlana – pochodzi ze źródeł podziemnych i charakteryzuje się niską zawartością minerałów (do 500 mg/l) i stosunkowo niestabilnym składem jakościowym
  • woda mineralna – również pochodzi ze źródeł podziemnych i charakteryzuje się stabilnym składem mineralnym i zawartością kationów i anionów powyżej 1000 mg/l
  • woda lecznicza/stołowa – jest to woda pozyskiwana ze specjalnych źródeł o wybitnie wysokiej zawartości składników mineralnych (powyżej 4000 mg/l), ten rodzaj wody nie powinien być stosowany samowolnie, bo stwarza ryzyko przedawkowania mikroelementów w diecie, z zatem zaleca się jej picie tylko pod nadzorem dietetyka lub lekarza.

Tak brzmi teoria – w praktyce okazuje się, że część wód źródlanych, które trafiają na sklepowe półki ma skład mineralny inny od deklarowanego albo co gorsza wcale nie pochodzi spod ziemi, tylko prosto z kranu. Do tego 30 g plastiku, spora marża i konsument łyka jak pelikan… Wydając przy tym spore pieniądze i produkując rocznie ponad 10 kilogramów nadprogramowego plastiku.


Historia wody butelkowanej

Różnice i podobieństwa pomiędzy wodą wodociągową a woda butelkowaną

Nadrzędną cechą wspólną wody wodociągowej i butelkowanej jest fakt, że jedna i druga jest zdatna do spożycia i całkowicie bezpieczna pod względem mikrobiologicznym.

Woda butelkowana posiada etykietkę, która kusi informacjami i widokiem górskiego potoku. Oczywiście, nie można zaprzeczyć temu, że woda ta pochodzi z podziemnych źródeł, przez co jest naturalnie czysta. Jak dobrze wiemy, woda w źródłach podziemnych nie bierze się z kosmosu. Jest to ta sama woda co ta na powierzchni, z tą różnicą, że poszczególne warstwy podłoża wysycają ją minerałami i w naturalny sposób filtrują. W związku z tym, że w różnych miejscach na mapie są różne rodzaje podłoża, to skład takich wód podziemnych nie jest jednorodny. Dlatego niektóre wody mają więcej magnezu (np. Muszynianka), inne sporo wapnia (np. Staropolanka 2000), a jeszcze inne charakteryzują się  bardzo dużą zawartością wodorowęglanów (również Staropolanka czy też Piwniczanka).

Skład mineralny wody kranowej nie jest jednakowy we wszystkich częściach kraju, ale nieustannie podlega inspekcji, tak aby spełniał wszystkie normy. Warto w tym momencie dodać, że woda w kranie czasami bierze się z rzeki, a innym razem z ujęć podziemnych (tak jak woda mineralna). Proces uzdatniania do spożycia tej pierwszej z oczywistych względów jest bardziej kosztochłonny. W miarę możliwości miasta i mniejsze miejscowości wydobywają wodę z podziemnych źródeł. Współczesna inżynieria wodno-kanalizacyjna jest na takim poziomie zaawansowania, że filtrowana woda jest niemal identyczna co ta, która występuje w źródłach. Filtry stosowane w oczyszczalniach są inspirowane naturalnym procesem oczyszczania, przez co potrafią działać selektywnie pozbawiając wodę tego co zbędne, a jednocześnie nie zabierając tego co cenne.

woda w zasięgu ręki

 

W wodzie kranowej znajduje się jednak chlor, który stanowi tani i skuteczny sposób ochrony wody kranowej przed zakażeniem drobnoustrojami podczas transportu do naszych domów. Tego chloru jest w wodzie zazwyczaj niewiele. Jesteśmy jednak na ten pierwiastek bardzo wyczuleni, dlatego nawet małe ilości chloru unoszącego się znad szklanki wody z kranu nam przeszkadza. Zauważmy jednak, że ten chlor odpowiedzialny za mętny kolor świeżo nalanej z kranu wody szybko ulatuje. Wynika to z dużej lotności tego związku. Odczekanie jednak nie pozbawia wody całego chloru i jego pochodnych, ale istnieje pewien sposób, by go usunąć. Filtrowanie wody kranowej w domu! Nie jesteśmy w stanie zlikwidować chloru z wodociągu, ale jesteśmy w stanie tanio i skutecznie przefiltrować wodę we własnym zakresie.

Nie można zapomnieć o tym, że woda w butelce w szlachetnej większości przypadków sprzedawana jest w plastikowych opakowaniach. Jest to nie tylko problem natury ekologicznej, ale też zdrowotnej. Plastik używany do produkcji butelek w świetle teorii spełnia normy, dzięki którym może mieć styczność z żywnością, ale badania naukowe mówią jasno, ze obecne w plastiku (i nie tylko!) ftalany i fenole z bisfenolem A na czele mają negatywny wpływ na gospodarkę hormonalną człowieka i bezpośrednio przyczyniają się do zmniejszenia płodności osób, które są narażone na ich działanie. Ftalany obecne w plastiku są szczególnie niebezpieczne, kiedy ten plastik narażony jest na działanie światła i wysokiej temperatury. Nie mów, że nigdy Twoja butelka mineralki nie została pozostawiona na pastwę losu na siedzeniu auta?

Chociaż woda butelkowana tuż po otwarciu jest bezpieczna pod względem mikrobiologicznym, to nie należy myśleć, że taka pozostanie długo. Kontakt z powietrzem, skórą czy śliną człowieka powoduje, że rozpoczynają się w niej procesy psucia. W wodzie mogą pojawić się wirusy, bakterie, pleśnie, grzyby i inne. Woda butelkowana tak jak każdy inny produkt ma termin przydatności do spożycia i po otwarciu zaczyna się psuć. Woda wodociągowa odznacza się stałą rotacją i zanim pojawi się w naszym kranie nie ma styczności ani z powietrzem, ani innymi czynnikami, które mogłyby ją zakazić. Oczywiście zdarzają się przypadki, że do takiego zakażenia dochodzi z uwagi na nieszczelną sieć wodociągową lub inne nieprzewidywalne sytuacje.


Woda wokół człowieka

Zagrożenia związane z piciem wody kranowej

Istnieje szereg obiekcji jakie mają konsumenci, zanim sięgną po szklankę kraniczanki i w wielu z nich jest ziarno prawdy.

Obiekcja 1:

„Woda wodociągowa jest badana i nadaje się do spożycia, wiem to. Nie ufam jednak starej instalacji, która jest obecna w mojej kamienicy. Woda z kranu nie pachnie przyjemnie, a czasami nawet ma lekko rdzawy kolor.”

No właśnie i tutaj zaczynaj się schody, bo możesz walczyć, możesz żądać, ale jak znam życie to poczekasz kilkanaście miesięcy w porywach do kilku lat na naprawę. Fundusz remontowy to jedno, a oszczędności wspólnoty mieszkaniowej drugie. Jedyne co Ci pozostaje do filtr. Opcje są tak naprawdę trzy: filtr zamontowany pod zlewem, filtr w dzbanku i butelka filtrująca. Każde z tych rozwiązań ma swoje plusy i minusy. Ja zaczęłam ostatnio używać personalnej butelki filtrującej, o której opowiem więcej za chwilę.

Obiekcja 2:

„Mam twardą wodę! Mój czajnik i pralka wyglądają jakby ktoś je wyłupał z kamienia. Naprawdę boję się pić coś co osadza się nawet na metalu. Bóg jeden wie, jak to wpływa na mój organizm!”

Pamiętam jeszcze z czasów studenckich, jak pewnego dnia na wykładach pani doktor zapytała nas „która woda jest lepsza: twarda czy miękka?”. Cała sala jak jeden mąż odkrzyknęła chórem „miękka”, na co pani doktora ironicznie dodała „taaa, chyba do prania” ;) I tak rzeczywiście jest! To co nas przeraża podczas oglądania czajnika, w którym podgrzewamy kranówkę to biało-srebrzysty osad. Wiesz co to jest? To nic innego jak wytrącone związki wapnia i magnezu, czyli dokładnie to czego tak chętnie szukamy na etykietach wód mineralnych i za co jesteśmy skłonni zapłacić ponad 2 złote za 1,5 litra. To samo mamy w kranówce. Za cenę ponad tysiąc razy niższą niż w przypadku wody butelkowanej. Bzdurą jest zatem mit o tym, że wodę przed spożyciem należy przegotować. Wręcz nie powinno się tego robić. Co innego filtr! Obecna technologia pozwala na selektywną filtrację! Usuwasz chlor, metale ciężkie, a wapń i magnez pozostają nietknięte!

Obiekcja 3:

„Słyszałam, że w wodzie z kranu nie ma minerałów, które znajdę w wodzie mineralnej. Dbam o swoją dietę i staram się, żeby dostarczała mi cennych składników mineralnych”

Och, co za bzdura. Tak jak pisałam wyżej – twarda woda to zdrowa woda. Im bardziej na nią narzekasz tym więcej związków wapnia i magnezu w niej znajdziesz. Dla przykładu w warszawskiej kranówce suma zawartości tych składników wynosi około 250 mg/l, a w Krakowie 300 mg/l. Nie jest to więcej niż w większości wód mineralnych, ale zdecydowanie więcej niż w 99% wód źródlanych. Naprawdę nie ma się co buntować!

Czysta woda dla każdego


A teraz mała eko rozgrzewka, czyli lekcja matematyki!

Miesięcznie ten blog odwiedza ponad 34.000 osób. Zalecenia dietetyczne mówią, aby wypijać minimum 1,5 litra wody dziennie, a w przypadku sportowców, upałów, karmienia piersią etc. zalecamy nawet 3-5 litrów płynu dziennie. Załóżmy jednak wersję podstawową: pijecie 1,5 litra wody dziennie, kupujecie ją w dużych butelkach. Rocznie każde z Was produkuje 365 plastikowych butelek po samej tylko wodzie. Każda z tych butelek waży 30 gramów, co daje rocznie 10 kilogramów rozkładającego się aż 400-500 lat plastiku na osobę. Biorąc pod uwagę, że czuję swego rodzaju odpowiedzialność za to co do Was piszę – przeliczę te 10 kilogramów x 34.000 osób, co daje wynik 340 ton plastiku pochodzącego tylko i wyłącznie z butelek po wodzie. Rocznie! Tylko wśród czytelników.

water to go vs woda ze sklepu


Kompromis dla budżetu, planety i dla mnie!

Szukałam dla siebie rozwiązania. Czegoś co odciąży nie tylko domowy budżet, ale też w minimalnym stopniu naszą planetę. Filtr do wody montowany pod zlewem nie wchodzi w grę, bo aktualnie mieszkamy w mieszkaniu wynajmowanym. Gotuję z normalnej kranówki, której nie filtruję. Zależało mi tylko na tym, aby mieć czystą wodę do własnego użytku, do regularnego picia i wybrałam dla siebie butelkę filtrującą.

Porównując oferty na rynku znalazłam wiele butelek, które radzą sobie z usuwaniem chloru, metali ciężkich etc. Większość butelek filtruje tylko i wyłącznie wodę kranową, zdatną do spożycia. Większość, bo ta którą wybrałam jest inna!

Zobacz te 3 filmiki, a zrozumiesz (mam nadzieję, że język angielski nie jest dla Ciebie przeszkodą)!

 


Znalazłam tutaj co najmniej 6 powodów dla których przestałam kupować wodę w butelkach i wymieniłam ją na Water-to-Go!

 

  1. Oszczędność! Butelka wody kosztuje średnio 2 złote. Miesięcznie na wodę wydawałam zatem aż 60 zł. Rocznie ponad 700 zł. Butelka z pierwszym filtrem kosztuje niespełna 100 zł, każdy filtr to koszt 50 zł. Filtr wystarcza na około 3 miesiące. Roczny koszt używania butelki filtrującej to około 250 zł. Kiedy kupujemy wodę w butelkach 0,5-litrowych koszt jest jeszcze wyższy, a oszczędność związana z używaniem filtra osobistego jeszcze większa! Co zrobisz ze swoim 450 złotych, które zostaną Ci po zmianie jednego nawyku?
  1. Butelka nie zawiera BPA, więc mam całkowitą pewność, że plastik wykorzystany do jej produkcji nie zrobi mi jesieni średniowiecza z gospodarki hormonalnej. Duży, duży plus. O tym co robią ftalany i BPA z hormonami zapewne wkrótce napisze dla Was Ola.
  1. Butelka jest ładnie wykonana i mocna, więc nie stresuję się kiedy wrzucam ją do torby na trening pod stosem innych rzeczy! Dodatkowy plus za timestrip, który odmierza czas od wymiany filtra i pokazuje mi, że muszę zrobić to znowu!
  1. Osobista butelka filtrująca to dla mnie wygoda i ergonomia – idealna sprawa podczas biegów długodystansowych – bez zbędnego obciążenia można przebiec wiele kilometrów, a wodą pobierać w dowolnych miejscach. Idealna na żaglach, w górach, podczas wycieczek po dzikich terenach, a także podróży samolotami. Zauważyliście pewnie ile kosztuje woda za bramkami na lotnisku, nie?

czysta, smaczna woda w dowolnym miejscu

  1. Chronię środowisko! 10 kilogramów śmieci rocznie kontra jedna butelka. Musicie też wiedzieć, że do wyprodukowania plastiku potrzebnego do opakowania 1,5 litra wody mineralnej potrzeba aż 3 litrów wody. Kupowanie wody jest dla mnie najmniej uzasadnionym zakupem! Zaoszczędzone na wodzie pieniądze lepiej zainwestować w świeże warzywa, które również dostarczają składników mineralnych – często w o wiele większej ilości.
  1. Bezpieczeństwo. Jak widzieliście na filmiku powyżej nawet bardzo zanieczyszczona woda może być przefiltrowana przez Water To Go. Ja kupiłam butelkę przede wszystkim dlatego, że podczas ostatniego wyjazdu w góry targałam ze sobą 2 kilograma bagażu więcej z uwagi na fakt, że wodę musiałam brać z miasta. A na szlaku co chwilę płynął atrakcyjnie wyglądający strumyczek. Aż kusiło, żeby się napić. A potem sobie przypomniałam opowieść znajomego, że pił wodę z górskiego strumienia a 20 metrów dalej w tym samym strumieniu znalazł gnijącego bobra ;) W takim przypadku filtr się przydaje. A w przypadku jeszcze bardziej zafiksowanych surwiwalowców jest to must have! Może uchronić przed nie jedną rewolucją żołądkową. Jedyne czego nie przefiltruje butelka to woda morska, ale pewnie za jakiś czas i tak technologia będzie dostępna dla przeciętnej Violki-Polki ;)

pitna-woda-gdziekolwiek-jestes


A teraz 3 słowa o tym, dlaczego ten filtr potrafi więcej niż pozostałe, które znalazłam na rynku. Znalazłam to na stronie producenta i właśnie te informacje zrobiły na mnie największe wrażenie:

Filtry są produkowane techniką bez splotową, co oznacza, że nakładane są na siebie kolejne warstwy membrany. Filtry opracowano na polecenie NASA i tworzone są z wykorzystaniem nanotechnologii. Wykorzystuje ona pojedyncze cząsteczki tlenku glinu, które zawierają 33 % węgla oraz inne składniki procesu filtracji, dzięki czemu proces jest nowatorski. Tlenek glinu zawarty w filtrze wytwarza ładunek dodatni, który po zetknięciu z wodą przyciąga zanieczyszczenia zawarte w filtrowanej wodzie  takie jak: pierwotniaki, bakterie i wirusy. Proces ten czyni każdą pojedynczą kroplę wody bezpieczną i odżywczą.

Tradycyjne filtry węglowe, które tracą 70 % szczelności na swojej powierzchni, (co spowodowane jest to zbyt dużym rozmiarem porów – produkowane są techniką splotową), uniemożliwiają zatrzymanie pierwotniaków, bakterii i wirusów. Faktem jest, że są w stanie oczyścić wodę z chloru i niektórych metali ciężkich, a także poprawiają smak spożywanej wody. Jednak w przeciwieństwie do filtrów Water-to-Go nie filtrują należycie poważnych zanieczyszczeń, które mogą się w niej znajdować.

Filtry były testowane i lista substancji które wychwytują jest długa. Filtry Water-to-Go redukują ilość zanieczyszczeń w wodzie o ponad 99,9%. Poniżej niektóre z nich:

– METALE i ZANIECZYSZCZENIA CHEMICZNE: chlor, fluor, chrom, rtęć, nikiel, miedź, żelazo, ołów, złoto, srebro, aluminium, lotne związki organiczne w tym np. aldehyd mrówkowy

– WIRUSY: Norwalk, Hepatitis A, Adenowirusy, Enterowirusów, Reowirusy, wirus zapalenia wątroby typu A, Polio

– BAKTERIE: grupy Coli, Tyfusu, Cholery, Czerwonki, bakterie powodujące zatrucia jadem kiełbasianym, pasożyty i czynniki chorobotwórcze ( np. tasiemiec, czy bąblowica)

 

Butelkę taką jak moja oraz zapasowe filtry można kupić tutaj:  www.watertogo.pl

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Viola Urban

Ocenia Okiem Dietetyka od 3 lat. Z zawodu dietetyk, z zamiłowania poszukiwacz kulinarnych rewolucji, z doświadczenia copywriter i social media ninja. Lubi inspirować do lepszego jedzenia i aktywności fizycznej. W wolnych chwilach biega i szuka dobrego jedzenia na mieście razem z przyjaciółmi. "Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu"

Posty z kategorii

Bibliotek Dietetyka #5

Bibliotek Dietetyka #5

Wrzesień 13, 2017
Nie na temat #9

Nie na temat #9

Wrzesień 06, 2017
  • marcin

    Zakłady wodociągowe, robią badania na wyjściu z rozdzielni, to co leci z kranu to zupełnie inna abstrakcja. Z czego są rury w naszych miastach zrobione diabeł jeden wie. Zbyt twarda woda jest bardziej szkodliwa niż zbyt miękka. I tak 97-98% minerałów przyjmujemy w pokarmie a nie w piciu. A biorąc pod uwagę że i tak zażywamy suplementy diety, nawet bardzo miękka woda nie zaszkodzi.
    Za to nadmiar wapnia w wodzie pitnej lubi się osadzać w różnych miejscach w organizmie. A kamienica to choroba nadzwyczaj bolesna.
    Najlepiej jakość wody pitnej opisuje takie zdarzenie. Robiłem na basenie. Zgodnie z przepisami, raz na tydzień przyjeżdża sanepid, i pobiera próbkę. Z racji tego że osobie z sp się śpieszyło, o przyniesienie próbki wody z basenów poprosiła mnie. Mnie się też nie chciało lecieć do niecki, więc nalałem do pojemników wody z kranu.
    Cztery godziny później, dostaliśmy telefon z sp – wygonić ludzi natychmiast z wody, spuścić całość wody, zdezynfekować ściany, zalać nową wodę. To co pijemy, nie nadawało się nawet do pływania w tym. Kupa w wodzie. I to w takim stężeniu, że test zareagował błyskawicznie – normalnie oznaczanie bakterii kałowych zajmuje naście godzin.

  • No właśnie. Na tak zwanym „Zachodzie” picie wody z kranu jest zjawiskiem powszechnym, co wynika zapewne z większej świadomości społeczeństwa. Mało kto w Polsce zdaje sobie sprawę z faktu, że woda z kranu również zawiera składniki mineralne znajdujące się w wodach butelkowanych. I kiedy ostatnio w jednej z warszawskich restauracji poprosiłam o wodę z kranu, kelnerka niemalże wyśmiała mnie, kwitując moją prośbę stwierdzeniem, że przecież taka woda nie jest zdatna do picia :-(. W zamian zaproponowała mi półlitrową butelkę za 20 zł, czyli równowartość dania obiadowego w tymże lokalu… Butelka była wprawdzie szklana, mimo to uważam taką cenę za mocno przesadzoną. Dzbanek wody powinien stać na każdym stole w każdej restauracji, nie powinno się żądać za wodę takich kwot. W absurdalnej sytuacji gdy piwo jest tańsze od wody branża gastronomiczna, świadomie lub nie, przyczynia się do odwodnienia obywateli i upowszechnienia spożycia alkoholu, ot co ;-)

  • Pingback: Odchudzanie - kompendium wiedzy w pigułce - Okiem Dietetyka()

  • Pingback: Okiem Dietetyka | Gofry z ciecierzycy i cukinii - przepis Okiem Dietetyka()

  • Pingback: Okiem Dietetyka | Sok oceniony Okiem Dietetyka - poznaj fakty o soku!()

  • Niezwykle ciekawy artykuł. Każdy z nas powinien mieć świadomość, że plastikowe butelki z wodą mineralną są szkodliwe dla naszej gospodarki hormonalnej z uwagi na ftalany i fenole z bisfenolem A. Warto sięgać po wodę mineralną lub leczniczą lub zainwestować w filtry aby spożywana woda była zdrowsza, oczyszczona z wirusów, bakterii i zanieczyszczeń chemicznych, jak również bogatsza w minerały. Woda jest uzupełnieniem wszystkiego co spożywamy. Jeśli chcemy dbać o nasze zdrowie, oprócz zdrowego odżywiania musimy również sięgać po „zdrową” wodę.

    • Dziękuję za miłe słowa! Bardzo się cieszę, że wpis się spodobał :)

O MNIE

Cześć! Jestem Viola i od ponad 3 lat, razem ze wspierającymi blog ekspertami, dzielę się wiedzą, opinią i inspiracjami kulinarnymi. Czytając nasze wpisy poznasz podstawowe i zaawansowane informacje z zakresu zdrowego odżywiania. Znajdziesz tutaj teksty merytoryczne, przepisy kulinarne, recenzje produktów, restauracji i książek, a także trochę motywacji i prawdziwych historii. Rozgość się - ten blog powstał dla Ciebie!

social media

Instagram

ZAPRASZAMY

kategorie bloga

Najnowsze porady

REKLAMY PARTNERÓW BLOGA

×